Po FP2 możemy powiedzieć jedno, Mercedes jest w doskonałej formie, bo zarówno Lewis jak i Valtteri byli dziś bardzo szybcy. O tym co się działo w trakcie sesji nieco niżej. Na początek jednak trochę o warunkach w jakich przyszło jeździć kierowcom podczas FP2.
Jak widzimy, podczas tej sesji zarówno temperatura powietrza jak i toru poszybowała nieco. Ponadto, bardzo szybko wielu kierowców pojawiło się na torze bo okazało się, że początkowo było 80% szansy na opady deszczu podczas FP2. Obyło się jednak bez deszczu. Co do wyników to te przedstawiam poniżej. Przejdźmy więc do ich omówienia.
Ponownie mamy Hamiltona z przodu. Valtteri Bottas był tylko 0.2 s. za Brytyjczykiem, ale to pozwoliło tylko na 3. lokatę. Fin również i w tej sesji zaliczył obrót (tym razem w T6). Problemy nie ominęły Lewisa, który narzekał na prowadzenie się samochodu. Poza tym doskwierały mu chwilowe problemy z mocą. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o tempo wyścigowe to zarówno Hamilton jak i Bottas wyglądają na bardzo silnych. Zobaczymy jak to się przełoży w niedzielę (o ile będzie sucho).

Tym razem to Sebastian Vettel, ze stratą 0.147 s., przedzielił kierowców Mercedesa. Ta sesja była już spokojniejsza dla Niemca. Raikkonen zajmując 6. miejsce ze stratą do Niemca w granicach pół sekundy miał małe problemy przy dohamowaniu do T3 na początku sesji oraz z... fotoreporterem przy wjeździe do alei serwisowej (na co narzekał przez radio). Pod koniec sesji jego samochód był w garażu, ale w tej chwili nie wiadomo z jakiego powodu. Kolejny weekend kiedy to Kimi jest wyraźnie wolniejszy od Seba. Wygląda na to, że Ferrari jest prawie tak szybkie jak Mercedes. Ciekawe tylko czy tak będzie jutro w trakcie kwalifikacji? Co do tempa z większym obciążeniem to są na równi z Mercedesem (albo przynajmniej bardzo bardzo blisko). Już się nie mogę doczekać ich kolejnej potyczki.

Zaraz za Ferrari Sebastiana Vettela mamy Red Bulla na pozycjach 4. i 5. Znów Verstappen jest szybszy od Ricciardo (o 0.041 s.) ze stratą do najszybszego Hamiltona równą 0.349 s. Początkowo samochód Holendra przebywał w garażu w wyniku problemów z hamulcami. Po wyjeździe na tor można było zauważyć, że okolice zawieszenia pomalowano luminescencyjną farbą. Coś tam musiało być nie tak i inżynierowie coś musieli najwidoczniej sprawdzić. Max pokazał póki co dobrą jazdę choć i szerokie wyjazdy jak ten w T10 się zdarzały. Natomiast odrobinę wolniejszy Ricciardo też miał najwyraźniej drobne problemy techniczne bo w drugiej części sesji jego samochód pozostawał w garażu. Niemniej jednak tempo wyścigowe byków jest zachęcające.

Za pierwszą szóstką mamy małe zaskoczenie, bo na P7 znalazł się Kevin Magnussen tracący nieco ponad 1.1 s. do Lewisa. Dla niego po raz kolejny była to spokojna sesja w przeciwieństwie do kolegi Grosjeana (P10). Ten stracił do Duńczyka jedynie 0.1 s., ale mówił, że miał problemy z podłogą (prawdopodobnie). Wielokrotnie wyjeżdżał poza tor (zakręty 9. i 10. przede wszystkim). Ponadto, narzekał na uciekający tył. Także momentów, w których mógł uszkodzić podłogę miał pod dostatkiem. Cały Grosjean! Zaskakujące jest jednak to, że obaj wskoczyli do top 10. Czyżby jutro mieli powalczyć o Q3?

Ponownie w pierwszej dziesiątce mamy kierowcę McLarena. Niestety, tym razem ta sztuka udała się Fernando Alonso (P8). Jednak, nawet tak fantastycznemu kierowcy przydarzył się błąd. Wypadł z toru na wyjściu z T6 i obróciło go w żwirze. Obyło się chyba bez uszkodzeń. Pod koniec sesji wraz z Grosjeanem pojechał szeroko w T10, ale to nic niezwykłego. Jednak narzekał na problemy z podłogą. Co do Vandoorne'a, to był wolniejszy od Alonso tylko o 0.1 s. Co prawda to wystarczyło, żeby zająć dopiero 12. lokatę. Niemniej jednak, Belg zdaje się zyskiwać pewność siebie i miejmy nadzieję, że ją utrzyma. Starta do Saubera to tylko 3 oczka. Może w niedzielę się uda ich przeskoczyć? Oby tylko obyło się bez awarii.

Kiedy Hulk wskoczył za kółko od razu Renault przyspieszyło. Dziewiąta lokata to dobry wynik i prognostyk (podobna forma jak w poprzednich weekendach). Niemiec jednak narzekał na wibracje w przedniej osi. Abstrahując, to dziwne jak wielu kierowców narzekało na wibracje w samochodzie. Może to od krawężników, albo flatspotów. Dla Palmera to kolejny fatalnie układający się weekend. Zajął dopiero 18. miejsce, ale nie z własnej winy. Przejechał kilka (dokładnie 7) okrążeń na miękkich oponach, ale w wyniku problemów technicznych resztę sesji spędził w garażu. Nie układa mu się ten sezon po prostu. Nie chcę go bronić, bo uważam, że jest słabym kierowcą, ale niesprawiedliwe jest to, że nawet nie ma jak spróbować udowodnić swojej dyspozycji poprzez jazdę. Mam nadzieję, że uporają się z tymi problemami w Renault szybko i od jutra Brytyjczyk zapomni o wszystkim.

W Force India chyba mają małe powody do zmartwień. Oczywiście, pierwsza sesja w wykonani Celisa Jr raczej nie była z tych, z których liczyli na wiele ekstra danych. Natomiast po FP2 spodziewano się na pewno więcej. Dopiero 17. był Perez ze stratą ponad 2 sekund do Lewisa. Najgorsza jest duża strata (bo aż 0.7 s.) do jedenastego Ocona. Meksykanin przez większą część sesji zmagał się ze swoim samochodem raz po raz opuszczając tor (m.in. w zakrętach 3.,4. i 9.). Kompletnie nie mógł złapać rytmu. Jazdę Francuza podsumować można krótko: raczej bezbłędnie i spokojnie, a strata do top 10 liczona jest w dziesiątkach tysięcznych części sekundy. Także tragedii nie ma. Jutro powalczą!

Spadek formy zespołu Toro Rosso. Jednak ponownie Rosjanin szybszy (o 0.2 s.) od Hiszpana. Sainz dość agresywnie jeździł podczas tej sesji. Kilkukrotnie wyjeżdżał poza tor. Własnie jeden z takich wyjazdów w T9 i T10 prawdopodobnie spowodował uszkodzenia podłogi i mały wyciek, przez co koniec sesji Carlos spędził w garażu. Co do Kvyata to jego nie opuszczają kłopoty. Tym razem narzekał na utratę mocy a w trakcie zjazdu do alei serwisowej zapaliły się mu hamulce. Ugaszono je dopiero w garażu.
Pewny był jednak koniec sesji dla Rosjanina. Jak będzie jutro? Trudno powiedzieć biorąc pod uwagę ich dzisiejsze problemy. Tempo na Q3 wydaje się, że jest, ale chyba trochę szczęścia nie zaszkodzi.

Willimas jest zdecydowanie wolniejszy niż w Baku. Dopiero 14. lokata Felipe Massy, który był o 0.4 s. szybszy od Lance'a Strolla. Brazylijczyk nie miał większych problemów dziś. Kanadyjczyk natomiast zarówno w FP1 jak i FP2 narzekał na problemy z tyłem bolidu. Zobaczymy jak w dalszej części weekendu sobie poradzi. Awans do Q2 jednak powinien nie być problemem.

Trudno coś odkrywczego napisać w kwestii Saubera. Kolejny trudny weekend, kolejna ciężka sesja. Na pewno o tej sesji zapomnieć może Marcus Ericsson, który chyba najczęściej ze wszystkich wyjeżdżał poza tor (T1, T3, T4, T5, T6). Podobnie jak Alonso, Sainz czy Grosjean narzekał, że ma prawdopodobnie problemy z podłogą. Jednak i tak był wolniejszy od Pascala Wehrleina tylko o 0.088 s. Co to za pocieszenie jak są to wciąż pozycje 19. i 20.

Podsumowując, za nami kolejna sesja pełna błędów i usterek technicznych. W dalszym ciągu trudno ocenić szansę poszczególnych kierowców w kwestii walki czy to o PP czy o dobre miejsce na starcie albo w niedzielę na mecie. Jestem jednak przekonany, że jak w każdym wyścigu tego sezonu będzie się sporo działo a najlepsze jeszcze przed nami.